Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony, oznacza że zgadasz się na ich użycie.

Czy Borys Jelcyn żałował mianowania Putina na swojego następcę?

Władimir Putin rządzi w Rosji od 9 sierpnia 1999 roku. Wówczas został mianowany przez szefa Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej oraz szefa FSB. Jednocześnie Borys Jelcyn, który był wtedy prezydentem, ogłosił Putina jako swojego następcę w telewizji. Czy żałował tej decyzji? 

 

Polityka Putina 

 

Kariera polityczna Putina robi ogromne wrażenie. Jest konsekwentny w tym, co robi, chociaż nie zgadzamy się z jego decyzjami i krzywdzeniem innych. Jest na pewno bezkompromisowy i sprawia wrażenie, jakby się nikogo nie bał. Eksperci mówią, że jego sukces na pozycji prezydenta Rosji, to zasługa postępowania według jasno wytyczonego planu. Na pierwszym miejscu jest zachowanie integralności terytorialnej Rosji. 

 

Tę kwestię Putin traktuje niczym swoją misję. Dba także o zapewnienie wewnątrz elit politycznych rosyjskich specjalnego układu sił. Układ ten ma na celu niepoddawanie w wątpliwość jego władzy. Ostatnią, ale wcale nie najmniej znaczącą kwestią jest utrzymanie wysokiej popularności wśród społeczeństwa. Putin tak naprawdę stoi przed wieloma wyzwaniami jednocześnie. Przeciwdziałać musi naciskom płynących z Zachodu, a do tego utrzymać poziom życia ludzi, który jest tak naprawdę teraz najwyższy w całej historii Rosji. 

 

Aleksander Łukaszenko i jego zdanie na temat powołania Putina przez Jelcyna 

 

Aleksander Łukaszenko powiedział ostatnio, że prezydent Rosji Borys Jelcyn bardzo żałował tego, że wybrał akurat Putina na swojego następcę. Powiedział także, że Borys Jelcyn bardzo często powracał do tejże kwestii. Pierwsze wątpliwości Jelcyna pojawiły się po tym, gdy Władimir Putin podjął decyzję o likwidacji rosyjskich baz wojskowych w Wietnamie, jak i na Kubie. Łukaszenko przyznał także, że stosunki pomiędzy nim a prezydentem Rosji są dosyć napięte. Od razu jednak dodał, że one wynikają z tego, że mają obaj bardzo, ale to bardzo silne osobowości. Łukaszenko ponoć zwrócił się do Putina z prośbą, aby na nim, ani też na Białorusi nie wywierał presji. Argumentował to tym, że wcześniej, czy też później ich zabraknie, a zadaniem ich jest pozostawienie po sobie czegoś dla innych. 

 

Miał na myśli obywateli, jak i dzieci, które z tego powinny być dumne. Co do stosunków Putina i Białorusi jest ciężko cokolwiek powiedzieć. 

 

Nikt z nas nie wie, jak jest naprawdę. Wielu ekspertów uważa, że panowie specjalnie odgrywają swój „teatrzyk”, aby odwrócić wrażenie od innych problemów. Tego, się póki co nie dowiemy. Wiemy jednak, że co do Borysa Jelcyna i jego powołania Putina pojawiały się pewne wątpliwości. Łukaszenko chyba ma tutaj rację i rzeczywiście z czasem Borys Jelcyn zmieniłby swoją decyzję. Gdyby zobaczył to, co dzieje się obecnie na linii Rosja-Ukraina, to chyba co do tego, nie miałby już kompletnie żadnych wątpliwości. Możemy jednak tylko gdybać, ponieważ sam zainteresowany nie wypowie się już na ten temat. Tego akurat jesteśmy pewni. Teraz mamy tylko nadzieję, że szybko skończy się rosyjska inwazja na Ukrainie i zapanuje w Europie pokój.