Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony, oznacza że zgadasz się na ich użycie.

W amerykańskim nalocie zginął przywódca Państwa Islamskiego

Mamy potwierdzenie, że przywódca Państwa Islamskiego Maher al-Agal zginął w północno- zachodniej Syrii podczas ataku dronów. Co więcej, jego bliski współpracownik został ranny i to poważnie. Takie informacje przekazał Reuters. W swoim ogłoszeniu powołali się na oświadczenie dowództwa amerykańskiego. Co wiemy o tym wydarzeniu? Warto sobie je nieco przybliżyć. 

 

Oświadczenie

 

 Najwyższy rangą wśród przywódców Państwa Islamskiego w Syrii, który był także jednym z czołowych przywódców ISIS, został zabity podczas nalotu amerykańskiego. Jak się dowiadujemy z oświadczenia, wszystko wskazuje na to, że wśród ludności cywilnej nie było żadnych ofiar. Oczywiście sprawa ta jeszcze zostanie dokładnie zbadana, aby nie było co do tej ważnej kwestii żadnych wątpliwości. Co przekazały na chwilę obecną Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych? Tak naprawdę, to przekazały, że al-Agal odpowiedzialny był za rozwój samej sieci ISIS poza Syrią, jak i Irakiem. Usunięcie tychże przywódców ISIS na pewno zakłóci samą zdolność tej organizacji terrorystycznej do przeprowadzania kolejnych ataków. Takie informacje zostały przekazane przez dowództwo. 

 

Czy jest to dla całego świata nastawionego pokojowo dobra wiadomość? Po części tak, ale nie mamy pojęcia, jak może na to zareagować Państwo Islamskie. Wiemy ze wcześniejszych wydarzeń, że może być różnie. Państwo Islamskie lubi się mścić. Jeśli chodzi o Państwo Islamskie i organizację ISIS, to nie można niczego być pewnym, jak i nie można niczego przewidzieć. Mówi się obecnie, że ISIS stanowi nadal zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, a także dla wszystkich partnerów znajdujących się w regionie. 

 

Śmierć jednego z głównych przywódców ISIS

 

Maher al-Agal, który to pracował nad budowaniem sieci ISIS poza Syrią i Irakiem, według wojskowych amerykańskich, był jednym z dwóch celów ataku w mieście Jundaryis. Jest to miejscowość położna około dwudziestu kilometrów na zachód od Aleppo. Al-Agal uważany był zgodnie za jednego z pięciu najbardziej czołowych przywódców organizacji ISIS w Syrii oraz w Iraku. Rzecznik CENTOCOM, a więc Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych Joe Buccino powiedział, że usunięcie tychże przywódców ISIS na pewno zakłóci całą zdolność organizacji terrorystycznej do spiskowania, jak i planowania kolejnych zamachów. 

 

Jako ciekawostkę można uznać to, że atak na Al-Agal miał miejsce na dzień przed zaplanowaną wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena na Bliskim Wschodzie. Prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedził przywódców palestyńskich, izraelskich, jak i saudyjskich. Głównie można to uznać za zbieg okoliczności, ale są oczywiście osoby, które uważają to za spisek i dosyć podejrzane. Nie chcielibyśmy tutaj się w tym temacie wypowiadać. 

 

Skoro nie mamy na coś pewnych dowodów, to raczej chcemy to zostawić, tak jak jest. Fakty są takie, że Al-Agal nie żyje. Niewątpliwie organizacja ISIS została mocno osłabiona w związku z tym zdarzeniem. Miejmy nadzieję, że na tyle, aby nie były już organizowane kolejne śmiertelne ataki.