Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony, oznacza że zgadasz się na ich użycie.

Nowe fakty w sprawie podłożenia pocisku na Krakowskim Przedmieściu

Chyba każdy z nas słyszał o podłożeniu pocisku na Krakowskim Przedmieściu, prawda? Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia, które zagraża życiu, jak i zdrowiu wielu osób pod postacią eksplozji materiałów wybuchowych odpowie mężczyzna, który na Krakowskie Przedmieście przyniósł pocisk. 

 

Mężczyzna ma trzydzieści jeden lat. Obecnie prokuratura prowadzi czynności. Jak udało się nam ustalić, trwa nadal przesłuchiwanie świadków, jak i zabezpieczany jest monitoring. O zdarzeniu Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór w samym centrum Warszawy. Właśnie tego dnia odbywał się Marsz Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu. Nieco przed godziną 18, uczestnicy tegoż marszu zatrzymali się przed Domem Polonii, który znajduje się na Krakowskim Przedmieściu 64. Tam trwały przemówienia. 

 

W pewnej chwili pojawił się na miejscu mężczyzna z plecakiem, który był dosyć charakterystycznie ubrany. Jednak wszyscy zwrócili uwagę na to, co miał w ręku. W ręku trzymał pocisk artyleryjski. Pojawiło się przerażenie w oczach wszystkich osób. Zdarzenie zostało zarejestrowane, a następnie opublikowane w sieci pod szyldem @eMisjaTV. 

 

 

Co widać na materiale? 

 

Dokładnie widać, jak mężczyzna ten kładzie pocisk na ziemi. Po chwili się jednak wycofał z rękami wysoko podniesionymi. Jedna z osób będącym na miejscu powaliła go na ziemię. Mężczyzna oczywiście został przekazany w ręce policji. Następnie nastąpiła ewakuacja wszystkich osób. Promień ewakuacji został ustalony na 200 metrów. 

 

Ile osób ewakuowano? 

 

Policja i służby porządkowe podają liczbę tysiąca ludzi. Pocisk został oczywiście zabezpieczony. Pirotechnicy przekazali mediom komunikat, w którym zauważają, że ma naprawdę dużą siłę rażenia. Zabrany został w specjalnej beczce, która służy do przewozu materiałów tego typu. Jaka kara grozi mężczyźnie? Samo postępowanie będzie prowadzone jako bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzania, które zagraża życiu, jak i zdrowiu wielu osób. Nadmieniony jest tutaj materiał wybuchowy. Wykonywane są obecnie dosyć intensywne czynności dowodowe. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o zabezpieczaniu monitoringu oraz przesłuchiwaniu kolejnych świadków zdarzenia. Prokuratura dodała także, że oczekuje na opinie biegłego, który jest specjalistą od materiałów pirotechnicznych. 

 

Wszelkie czynności procesowe wykonane zostaną dzisiaj. Jakby tego było mało, ten trzydziesto-jedno letni mężczyzna był już notowany przez policję. Teraz trafić może na nieco dłużej za więzienne mury. Ile mu grozi? Jak wskazuje konkretny paragraf prawny, za to przestępstwo grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Doskonale wiemy, że osoby, które były już notowane, są ostrzej karane. Podchodzi to pod kary dla recydywistów. Czas pokaże, jak osądzony zostanie ten przestępca. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało. Wszystko dzięki szybkiej interwencji osób biorących udział w marszu oraz policji. Jest to niezmiernie pozytywna wiadomość.